w poszukiwaniu zrozumienia

Dzieci są różne – pewnie! Ale odnoszę wrażenie, że większość ma wspólny mianownik. W naszym przypadku trzeba rozwiązać równanie logarytmiczne, by go odnaleźć.

Od chwili przyjścia na świat naszego syna czuliśmy, że nasze dziecko różni się od pozostałych. Był bardzo ruchliwy, wiecznie pobudzony, jako jedyny na całym oddziale nie spał tylko wiecznie płakał. Po przyjeździe do domu, niewiele się zmieniło. Krótkie drzemki, ciągła potrzeba ssania i ryk – tak można w skrócie przedstawić pierwszy rok życia naszego dziecka. W tamtym czasie nie mieliśmy pojęcia o zaburzeniach integracji sensorycznej. Wszystkie wysiłki włożone w ukojenie płaczącego malucha były sumą bardziej lub mniej udanych eksperymentów na żywym organizmie. Z czasem dotarło do nas, że nasz syn jest wysoko wrażliwym dzieckiem. A nasz świat – codzienność, otoczenie, rytm dnia – musi zostać podporządkowany jego wyjątkowym potrzebom.

Rozpoczęliśmy żmudny i mozolny proces poszukiwania odpowiedzi na nurtujące nas pytania o zdrowie i rozwój dziecka. Sposobów na zaspakajanie jego wyjątkowych potrzeb, metod i technik postępowania w trudnych sytuacjach.

Z czasem zyskaliśmy potwierdzenie naszych podejrzeń, dotyczących spektrum autyzmu oraz ADHD. Diagnoza nie tyle przyniosła ulgę, bo z nią zniknęła nadzieja, że wszystkie nasze problemy są chwilowe. Ale odeszło przeświadczenie, że z nami – jako rodzicami, coś jest nie w porządku.

Mamy nadzieję po drugiej stronie spotkać osoby doświadczające tej samej bezradności ale i niewyobrażalnej radości, jaką funduje rodzicielstwo w takich przypadkach. Gdzie każdy, najmniejszy problem urasta do gargantuicznych rozmiarów, a najzwyklejsza dla innych rodziców reakcja dziecka zyskuje miano sukcesu.

Nasze życie można zdefiniować jako permanentny stan afektywno-dwubiegunowy. Ale co począć, jeśli codzienność funduje naprzemiennie zachwyt i frustrację? I niewiele pomiędzy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

<span>%d</span> blogerów lubi to: